Zbigniew Zarzycki

Rzadko pojawiał się w pierwszej szóstce, ale był za to nazywany „gwiazdą drugiej zmiany”. Nie da się zliczyć sytuacji, w których ratował reprezentację Polski i nic dziwnego, że w swoim dorobku ma złoto olimpijskie, złoto mistrzostw świata i aż trzy olimpijskie turnieje. To nie zdarza się często w sportach drużynowych.

Zarzycki, zanim wywalczył złoty medal w Montrealu, brał udział także w igrzyskach olimpijskich w Meksyku w 1968 roku i w Monachium w 1972. Karierę rozpoczynał w Starcie Łódź, później grał jeszcze w AZS AWF Warszawa i Anilanie Łódź, ale największe sukcesy klubowe osiągał w Płomieniu Milowice, z którym zdobył mistrzostwo Polski oraz triumfował w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych. W reprezentacji Polski rozegrał 159 meczów, będąc bardzo waźnym zawodnikiem kadry na przestrzeni ośmiu lat. Eksperci wielokrotnie podkreślali jego wszechstronność, ale przede wszystkim gotowość do wejścia w decydujących momentach meczów. To samo twierdził trener Hubert Jerzy Wagner, który w wielu wywiadach zaznaczał rolę Zarzyckiego w najtrudniejszych sytuacjach na boisku.

W latach siedemdziesiątych „Zuzu” był już graczem włoskich klubów, gdzie grał przez siedem lat. Później, już jako trener, prowadził zespoły z Włoch, Niemiec, Turcji, Belgii i Polski. Był też przez krótko trenerem reprezentacji Polski oraz nauczycielem wychowania fizycznego, który bardzo aktywnie działał na rzecz rozwoju siatkówki wśród dzieci i młodzieży.

Galeria

Patronat