

Był jednym z najwybitniejszych polskich siatkarzy w historii i niezwykle zasłużona postać dla siatkówki, bo przecież był mistrzem świata i mistrzem olimpijskim, ale także później trenerem reprezentacji Polski. Urodzony na Dolnym Śląsku swoją karierę rozpoczynał jednak na Mazowszu, ale największe sukcesy klubowe święcił w Płomieniu Milowice, z którym sięgnął po Puchar Europy Mistrzów Krajowych. Był już wtedy mistrzem świata i mistrzem olimpijskim. W 1980 roku, gdy po raz trzeci w karierze reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich, wyjechał do Włoch, gdzie przez pięć lat występował w klubie z Padwy. Tam też zaczynał swoją karierę trenerską, którą później kontynuował w Milowicach i Częstochowie, aż został selekcjonerem polskiej reprezentacji. W siatkówce spełniał się też w innych rolach, choćby menadżera czy eksperta telewizyjnego.
Przez lata był symbolem waleczności, zespołowości i mentalnej siły, z których słynęła legendarna reprezentacja Polski. Te atuty prezentował nie tylko w biało-czerwonych barwach, w których do listy swoich osiągnięć dopisał też trzy srebrne medale mistrzostw Europy, ale także w rozgrywkach klubowych, sięgając po dwa złote, trzy srebrne i dwa brązowe ligowe krążki.
Pięćdziesiąt lat po olimpijskim złocie Ryszard Bosek pozostaje ikoną polskiego sportu – wzorem mistrza, który swoją postawą i osiągnięciami na zawsze wpisał się w historię polskiej siatkówki, od najmłodszych lat wyróżniając się niezwykłym talentem, ambicją i sportową charyzmą. Nazwanie go filarem reprezentacji w niczym nie jest przesadzone, bo zawsze imponował wszechstronnością, skutecznością w ataku oraz znakomitą grą w obronie. Nieprzypadkowo po latach trener Hubert Wagner uznał, że to właśnie „Bubu” był najbardziej wartościowym zawodnikiem obu złotych polskich drużyn.
